Eleganckie danie serwowane w restauracji Ræst: dwa chrupiące kawałki w kształcie ogonów wieloryba ułożone na czarnych, błyszczących kamieniach i udekorowane zielonymi wodorostami w drewnianym pudełku.

Odkryj smaki Wysp Owczych – czyli co warto spróbować na archipelagu?

25 maja 2026

Podziwianie krajobrazów i bliski kontakt z oszałamiającą naturą Wysp Owczych to tylko część magicznego planu. Aby zatapianie się w rzeczywistość archipelagu było pełne, nie może zabraknąć doznań kulinarnych. Degustacja lokalnych specjalności to przecież jeden z istotnych filarów podróży. Witajcie w krainie wybitnych owoców morza, przepysznych ryb i wybornej baraniny. A to dopiero początek!

Kulinarny klimat archipelagu możemy poznawać na różne sposoby. Odwiedzać restauracje, knajpki, kawiarnie. Kupować lokalne produkty w sklepach. Albo skorzystać z oferty „domowej gościnności”, w ramach której farerskie rodziny zapraszają turystów do swoich prywatnych domów na autentyczne, tradycyjne posiłki. 

Osobom przyjeżdżającym na archipelag z Klubem Miłośników Wysp Owczych Faroe.pl wplatamy w program wycieczki sporo opcji degustacyjnych, część z nich to niespodzianka! Ale już choćby wizyta w lokalnym markecie to okazja, by kupić i spróbować lokalnego łososia z farerskich akwakultur. Jest wybitny! Pokazujemy który konkretnie produkt wybrać, a także jak w szybki i skuteczny sposób go przygotować – aby móc cieszyć się smakiem prawdopodobnie najlepszej ryby tego gatunku na świecie. Jeśli dane będzie Wam spróbować farerskiego łososia hodowlanego, potwierdzicie, że jest to rarytas premium klasy światowej.

Wycieczki na Wyspy Owcze z pasjonatami z Faroe.pl

Czy można pić kranówkę z Wysp Owczych?

Farerska kranówka smakuje wyśmienicie. Istnieje co prawda lokalna firma Kirvi oferująca rozmaite wody smakowe i alkaliczne na bazie wody z górskich źródeł na wyspie Suðuroy – to także ciekawy farerski produkt! – ale krzepiące jest, że każdy na Wyspach Owczych ma niemal nieograniczony dostęp do świetnej jakości wody pitnej prosto z kranu.

Gdzie na pyszną rybę?

Wyspy Owcze otoczone ze wszystkich stron oceanem, korzystają z obfitości ryb i innych owoców morza, ale paradoksalnie, świeże ryby nie są powszechnie dostępne w lokalnych sklepach i supermarketach. Farerzy łowią ryby samodzielnie lub załatwiają je od rodziny i krewnych pracujących w przetwórniach. Ewentualnie wiedzą gdzie i kiedy kupić świeżą sztukę od rybaka rzemieślniczego, jeśli akurat organizowany jest mini-targ rybny.

Dla turysty kuszącą i najbardziej ekonomiczną opcją jest spróbowanie zupy rybnej albo fish&chips. Różne oblicza farerskiej zupy rybnej poznamy choćby w Café Fríða w Klaksvíku, w Fiskastykkið w Sandavágur (niedaleko lotniska) albo na wyspie Mykines, w wersji domowej, przyrządzonej „od serca” w knajpce The Locals.Z kolei sycąca ryba z frytkami i remouladą to stosunkowo łatwo dostępna propozycja kulinarna dla obcokrajowców, którzy potrzebują szybkiego posiłku w przerwie od intensywnego zwiedzania. Gdzie najlepiej? To już kwestia gustu, ale polecanymi adresami są choćby przyczepa Fish & Chips Nóa w Klaksvíku lub dwa miejsca w stołecznym Tórshavn: Fisk og kips i Irish Pub. Warto sprawdzić też aktualną ofertę sklepu rybnego Sjógæti z miejscowości Norðskáli, uruchamiającego czasem mobilne food trucki. W sezonie 2025 rybę z frytkami można było kupić także w ich sklepie firmowym.

Trójkątny, zielony talerz trzymany w dłoni, na którym znajduje się jajko w koszulce, kilka plastrów wędzonego łososia z koperkiem, chrupkie pieczywo z ziarnami, kilka plastrów sera oraz pasta z awokado.

Słodkie farerskie momenty

Dla wielu wartością w podróży będą słodkie przekąski. Wyspy Owcze to kraina gofrów z dżemem – najlepiej z lokalnego rabarbaru, który jest rośliną uprawianą na archipelagu od stuleci. Do gofrów domowej roboty śmietana, kawka, herbatka, przytulne otoczenie – i tak oto fundujemy sobie prawdziwy klimat hygge. Po farersku: hugni. Gofrowych adresów na archipelagu jest sporo, a oferta ciągle się poszerza. Ale bądźcie pewni, że w niemal każdym flagowym miejscu turystycznym znajdziecie knajpkę z goframi. Niektóre z tych miejsc to prawdziwe perełki! A skoro posmakuje Wam rabarbar, poszukajcie miejsc, w których można spróbować ciasta rabarabarowego lub lokalnego deseru rabarbutriffla – to rodzaj kruszonki podawanej w różnych konfiguracjach z rabarbarem i śmietaną. Jeśli interesują Was konkretne adresy, czujcie się zaproszeni do kontaktu z nami.

Czy na Wyspach Owczych jest dobry chleb?

Córka naszej znajomej, która wyjechała z Wysp Owczych na studia do Wrocławia, przyznała, że rzeczą za którą najbardziej tęskni w Polsce jest farerski rugbreyð. To bardzo popularny ciemny, żytni chleb, o kwaśno-słodkawym smaku. Idealny jako baza do klasycznych nordyckich otwartych kanapek w stylu smørrebrød, ale też klasycznych kanapek, niezbędnych do wyprawy na farerskie szlaki. Rugbreyð jest powszechnie dostępny w sklepach na archipelagu, można go też kupić w bardziej wyspecjalizowanych piekarnio-cukierniach typu Amarant w Klaksvíku, Miðberg Bakari w osadzie Saltangará lub Breyðvirkið niedaleko fortu Skansin w Tórshavn.

Tradycyjna farerska kanapka ze skerpikjøt – suszoną na wietrze jagnięciną, pokrojoną w cienkie, ciemne plastry, podana na kromce chleba żytniego z masłem na białym stoliku.

Wyspy Owcze – tu króluje fermentacja

Na Wyspach Owczych rozkwita kultura nowoczesnych, uznanych międzynarodowo restauracji fine dine, ale skupmy się najpierw na kuchni ludowej. Domowa kuchnia farerska jest bogata w intensywne smaki i zapachy. Warto nastawić się do niej z ciekawością, choć to, co zastaniemy, może być mocno odległe poznawczo do tego, co znamy z Polski. 

Ważnym aspektem wyrażania tożsamości kulturowej przez Farerów jest produkowanie i spożywanie lokalnej fermentowanej żywności. Niezwykle cenionym i poszukiwanym przysmakiem jest skerpikjøt. To fermentowana, suszona i długodojrzewająca baranina, daleka kuzynka prosciutto i serrano. Skerpikjøt (czyt. szeszpiczjot) ma głęboki, unikalny smak i jest serwowany w cienkich plasterkach jako przystawka – często na żytnim farerskim chlebie z masłem. Produkuje się go wyłącznie z lokalnej rasy owiec – najlepiej takich, które pasły się na odległych, stromych zboczach gór, gdzie mogły jeść soczystą, nieskażoną cywilizacją trawę i roślinność. Farerzy nigdy nie używają do fermentacji baraniny z importu!

Wisząca w chłodni suszona tradycyjna udka jagnięca (Skerpikjøt / Seyðakjøt) z przypiętą etykietą sklepu Miklagarður, wagą 1,990 kg i ceną 935,30 DKK

Suszenie i poddawanie fermentacji jako sposób konserwowania żywności stanowi podstawowy element tradycji kulinarnej na Wyspach Owczych. Mieszkańcy archipelagu jedzą fermentowane ryby, baraninę, ale także mięso ptaków i grindwali. Czasem ich tradycyjne dania – jak już wspominaliśmy – przyjmują postać ekstremalną: choćby ræstur fiskur z tłuszczem garnatálg, czyli gotowana fermentowana ryba polana sosem ze sfermentowanych jelit owcy – wysuszonych, zmielonych i wymieszanych z owczym tłuszczem w wersji świeżej.

Zapakowany próżniowo tradycyjny farerski produkt Garnatálg marki Miklagarður z widoczną ceną 24,00 DKK w sklepie spożywczym.

Topowe restauracje Wysp Owczych także fermentują!

Co ciekawe, po nowoczesne interpretacje klasycznych, starodawnych dań sięgają topowe farerskie restauracje fine dine, na czele z nagrodzoną gwiazdką Michelin restauracją PAZ oraz typowaną do tego honoru knajpą Ræst – obie mają swoje siedziby w stołecznym Tórshavn. W swoich okresowych, ewoluujących menu czerpią z wielowiekowego dziedzictwa kulinarnego Wysp Owczych. Ich propozycje zaskakują wyrafinowaniem w najnowocześniejszym wydaniu. 

Eleganckie danie serwowane w restauracji Ræst: dwa chrupiące kawałki w kształcie ogonów wieloryba ułożone na czarnych, błyszczących kamieniach i udekorowane zielonymi wodorostami w drewnianym pudełku.

Domowe frykasy Wysp Owczych

Domową potrawą, którą warto spróbować na Wyspach Owczych, choć być może będzie wymagało to przekroczenia pewnych mentalnych barier, jest gotowana (czasem pieczona) barania głowa, czyli seyðarhøvd. Jesteśmy w kraju, gdzie od wieków nie marnowano żadnej części zwierzęcia do zjedzenia. Dzięki podtrzymywanej tradycji możemy przekonać się, że dobrze przyrządzona owcza głowa posiada sporo niezwykle delikatnego i soczystego mięsa. Szczególnie ceniony jest smak policzków.

Za wieloma daniami na Wyspach Owczych stoi głęboka, wielowiekowa wiedza o lokalnym środowisku i o tym jak okiełznać go na potrzeby żywnościowe. Możecie być pewni, że Farerzy dobrze orientują się jak odpowiednio spreparować mięso z ptaków, dużych ssaków morskich czy owcze podroby, aby przyrządzić danie „bezpieczne” w konsumpcji i będące lokalnym delikatesem. Swoich wyznawców i entuzjastów ma choćby Suðuroyarsperðil czyli danie w wersji lokalnej z wyspy Súðuroy, wytwarzane z odbytu owczego nadziewanego łojem, kawałkami nerki, serca, wątroby i mięsa. „Wspaniały zielony kolor i absolutnie niesamowity zapach – oto fermentujący sperðil! Aromat i smak fermentacji („ræst”) w tym sperðilu są tak złożone, że mogą konkurować z każdym fenomenalnym czerwonym winem burgundzkim albo truflą z Alby” – opisywali doznania smakowe farerscy koneserzy.

Z domowych produktów rybnych ciekawymi propozycjami są choćby fiskafrikadellur i knetti. Te pierwsze to rodzaj smażonych kotletów składających się z filetów rybnych (z dorsza lub plamiaka) zmielonych z mąką, przyprawami i łojem, zaś drugie – to farerski rodzaj domowych pierogów, przygotowywanych z mielonej ryby i łoju. Obie potrawy można kupić w wersji mrożonej w sklepach na całym archipelagu.

Restauracje z gwiazdką Michelin na Wyspach Owczych

Dwie gwiazdki Michelin dla farerskiej restauracji KOKS, potem gwiazdka dla PAZ, a także świetne międzynarodowe recenzje dla kilku innych lokali na Wyspach Owczych sprawiły, że archipelag zaczął być postrzegany jako bardzo ciekawy kierunek turystyki kulinarnej. Ale nawet jeśli nie uda nam się zarezerwować stolika w jednej z topowych knajp i nawet jeśli nie mamy ochoty próbować lokalnych specjalności domowych – nadal możemy poznawać specyfikę lokalnych smaków. 

Jakie inne doznania kulinarno-spożywcze polecamy?

  • Zaplanujcie wizytę w restauracji Áarstova – jej centralnym elementem jest rybacka łódź, jako stół menu degustacyjnego. Specjalnością Áarstovy jest pieczona 12 godzin barania noga w piwie, z wyśmienitym sosem i lokalnymi warzywami. Ale mocnych pozycji w menu jest dużo więcej! 
  • Spróbujcie lokalnych ziemniaków, brukwi, kalarepy – i dostępnych sezonowo warzyw. Na archipelagu nie rośnie ich zbyt wiele, a ich zdobycie nie jest łatwe i intuicyjne, ale smak warzyw z Wysp Owczych – biorąc pod uwagę okoliczności w jakich wzrastały – będzie na pewno ciekawym doznaniem. Sezon zbioru ziemniaków przypada na wrzesień. Najlepszymi plonami warzywnymi szczyci się wyspa Sandoy.
Plastikowe pojemniki z lokalną, zieloną sałatą (Føroyskt Salat) na półce w farerskim supermarkecie, z żółtymi tabliczkami promocyjnymi informującymi o cenie 25,00 DKK
  • Skuście się na farerskie lody. Te najlepsze, rzemieślnicze, znajdziecie w cukierni Omaná na terenie centrum handlowego SMS w Tórshavn, ale dużo osób chwali także lody na farerskich stacjach benzynowych – Magn i Effo. Stacje paliw to także miejsca, gdzie można zaopatrzyć się w słodkości – rogaliki z masą pistacjową czy gorącą czekoladę. I pyszną kawę!
  • W temacie kawy na Wyspach Owczych należałoby stworzyć zresztą odrębny artykuł! Podobnie jak w innych krajach nordyckich, pije się ją hektolitrami i docenia jej jakość. Miejsca, w których poczęstują nas wyborną kawą to choćby Brell Café, Paname iKaffihúsið w Tórshavn, Café Fríða w Klaksvíku, Fiskastykkið w Sandavágur czy Kafe Breiðateig na wyspie Sandoy.
  • Nie wyjeżdżajcie z archipelagu bez spróbowania napoju gazowanego Jolly Cola – jest dla Farerów niczym Kofola dla Czechów i Słowaków! To cukrowa petarda – ale dobrze schłodzona skutecznie krzepi w trakcie wyczerpującej górskiej wędrówki.
  • Zapytajcie o produkty z wodorostów i alg morskich. To wszechstronne i zrównoważone pożywienie o ogromnym potencjale, bogate w składniki odżywcze. Produkuje się z nich choćby suszone czipsy.
Przezroczyste opakowanie suszonych wodorostów „Ocean Spaghetti” marki Tari Faroe Seaweed stojące na półce sklepowej z etykietą ceny 50 DKK.
  • Na Wyspach Owczych produkty potrafią być naturalne, dzikie i wyjątkowe. Tak jest z lokalnymi owocami morza. Jeżowce, małże, kraby, przegrzebki – całe tajemnicze oceaniczne uniwersum. Najbardziej wykwintnym sposobem, by ich spróbować, jest rezerwacja posiłku degustacyjnego w mobilnej przestrzeni restauracyjnej Skerpi, należącej do lokalu Ræst, ale położonej nad fiordem, daleko poza centrum Tórshavn. Przestrzeń zaprojektowano na wzór tradycyjnych farerskich szop drewnianych „hjallur”, w których fermentuje się żywność. W menu restauracji Skerpi znajduje się do 6 dań z lokalnych owoców morza pozyskiwanych metodą nurkowania rzemieślniczego.  
Pudełko mrożonych homorców (Langoustines / Jomfrúhummari) marki Nordfra z Wysp Owczych, leżące w zamrażarce z pomarańczową naklejką cenową 247,97 DKK
  • Spróbujcie farerskiego nabiału! W mleczarni firmy MBM w Hoyvík przetwarza się farerskie mleko na ponad 60 produktów spożywczych i napojów: od serów, masła i śmietany po jogurty, desery i kakao – oferta nowych produktów i smaków jest stale poszerzana.
  • Odwiedzając wyspę Kalsoy i szlak do Jamesa Bonda, zajrzyjcie do kiosku Maud w Trøllanes. Gospodyni wytwarza rzemieślniczo sery, mięsa i pyszny rabarbarowy dżem z własnego poletka nad osadą. 
  • Kraftowe piwa (w tym bezalkoholowe), akwawity, likiery, wódki, a także farerska whisky – katalog lokalnych napojów procentowych powiększa się z roku na rok. Ciekawą propozycją w tym obszarze jest browar restauracyjny OY, ulokowany w przemysłowej części Tórshavn. Działa w nim dobrze oceniana kuchnia, organizowane są tutaj także rozmaite wydarzenia kulturalne. 
  • Znajdźcie na szlaku Waszej podróży miejsce z burgerem z grillowaną fermentowaną baraniną ræstkjøt – taki rarytas zjecie tylko i wyłącznie na Wyspach Owczych. Zaskoczy Was głębią smaku!

Faroe.pl wspiera osoby podróżujące na Wyspy Owcze

Jeśli w powyższym artykule nie uzyskaliście odpowiedzi na któreś z Waszych pytań lub chcielibyście o coś dopytać – czujcie się zaproszeni do kontaktu. Spróbujemy odpowiedzieć na Wasze wątpliwości. Temat jedzenia i sceny kulinarnej na Wyspach Owczych jest nam bliski, podobnie jak setki tematów związanych z naszym ukochanym archipelagiem. Na organizowanych przez nas wycieczkach zapraszamy naszych gości na kulinarną podróż przez farerskie smaki – przez cały rok jesteśmy na bieżąco w zmieniającej się ofercie gastronomicznej archipelagu!

Marcin Michalski, Faroe.pl
Ostatnia aktualizacja: czerwiec 2026 r.

guest
0 komentarzy
Najwięcej głosów
Najnowsze Najstarsze