Jedź na Wyspy Owcze z pasjonatami i autorami przewodników

Wycieczka na Wyspy Owcze 2021

2 lipca 2017

Odkryj Wyspy Owcze w towarzystwie pasjonatów archipelagu. Pokażemy Ci je z trzech perspektyw – z lądu, oceanu i powietrza. Odwiedzisz najpiękniejsze i mało znane zakątki odkryte przez nas w trakcie wielu podróży. Pobyt urozmaicą ekstremalne przeżycia podczas lotów helikopterem czy w czasie rejsu RIB’em z prędkością 80 km/h. Poznasz farerską kulturę, obyczaje i tradycje w tym unikalną kuchnie, w której króluje mięso wielorybów i morskich ptaków. Zapraszamy

 Czas trwania:  7 dni
 Liczba uczestników:  8 + pilot.

#UbezpieczenieRezygnacji | #ElastyczneZmianyTerminów

Terminy
 TERMINY WYCIECZEK KLASYCZNYCH 
  • 10 kwietnia – 16 kwietnia 2021
  • 18 kwietnia – 24 kwietnia 2021
  • 24 kwietnia – 30 kwietnia 2021
  • 1 maja – 7 maja 2021 | brak miejsc
  • 8 maja – 14 maja 2021
  • 15 maja – 21 maja 2021 | brak miejsc
  • 21 maja – 27 maja 2021
  • 29 maja – 04 czerwca 2021 | brak miejsc
  • 26 czerwca – 02 lipca 2021 | brak miejsc
  • 11 lipca – 17 lipca 2021 | 1 miejsce
  • 17 lipca – 23 lipca 2021
  • 24 lipca – 30 lipca 2021 | brak miejsc
  • 30 lipca – 05 sierpnia 2021
  • 08 sierpnia – 14 sierpnia 2021
  • 14 sierpnia – 20 sierpnia 2021
  • 22 sierpnia – 28 sierpnia 2021
  • 28 sierpnia – 03 września 2021
  • 05 września – 11 września 2021
  • 11 września – 17 września 2021
  • 19 września – 25 września 2021
 TERMINY WYCIECZEK SPECJALNYCH

Śladami książki
„81:1 Opowieści z Wysp Owczych”
z Marcinem Michalskim
(Program w przygotowaniu):

  • 05 czerwca – 11 czerwca 2021
  • 12 czerwca – 18 czerwca 2021

Wycieczka fotograficzno-krajoznawcza
(Program w przygotowaniu):

  • 19 czerwca – 25 czerwca 2021

Wycieczka z fotografem
(To wycieczka klasyczna z udziałem fotografa. Każdy z uczestników po wycieczce otrzyma profesjonalny reportaż zdjęciowy ze sobą w roli głównej)

  • 03 lipca – 09 lipca 2021 | 1 miejsce
Atrakcje

Lot helikopterem wzdłuż najpiękniejszego fiordu na Wyspach Owczych

Widok Wysp Owczych z lotu ptaka robi wyjątkowe wrażenie. Emocji dostarczają nie tylko krajobrazy ale i sam fakt lotu helikopterem. W czasie naszej podróży na Wyspy Owcze wybierzemy się helikopterem na najbardziej widowiskową trasę, która wiedzie na Mykines – najpiękniejszą wyspę archipelagu. Podróż rozpoczniemy na lotnisku Vágar, skąd polecimy wzdłuż fiordu Sørvágsfjørður ponad szczytami bajkowej wyspy Tindholmur. Będzie co podziwiać.

Helikopter Atlantic Airways na lotnisku Vagar na Wyspach Owczych

Maskonury na Mykines

Największa kolonia tych pięknych ptaków znajduje się na Mykinesholmur – małej wysepce przyklejonej na Mykines od zachodu. Na niewielkiej powierzchni gniazduje tam ponad 20 tysięcy osobników. Spenetrujemy Mykinesholmur w drodze do latarni morskiej znajdującej się na jej końcu.

Dolina Maskonurów na Mykines na Wyspach Owczych

Największe jaskinie morskie na świecie

Wpłyniemy do wnętrza największej morskiej jaskini na świcie – Klæmintsgjógv, znajdującej się u zachodnich wybrzeży wyspy Hestur. Jej kubatura to ponad 348 tys. m3. Tym samym jest o ponad 100 tys. m3 większa od słynnej Rikoriko w Nowej Zelandii.

Rejs szybkim pontonem typu RIB

Sporej dawki adrenaliny dostarczy nam rejs z prędkością 80 km na godzinę na pontonie typu RIB. Zostaniemy wyposażeni w specjalne kombinezony chroniące nas przed wiatrem i wodą, tak abyśmy komfortowo mogli skakać po falach kilka metrów nad taflą oceanu!

Pamiątka rejs szybkim pontonem typu RIB na Wyspach Owczych

Czasami podczas rejsu RIB’em, zdarzają się piękne chwile, kiedy mamy okazje obserwować  ORKI  w naturalnym środowisku 🙂

Saksun

Odwiedzimy Saksun na laguną Poullrin, jedną z wizytówek Wysp Owczych. Tutaj najłatwiej przenieść się w czasie wyobrażając sobie okres panowania wikingów nad archipelagiem. Domy kryte trawą na tle majestatycznych gór, z których spływają wstęgi wodospadów. Zobaczymy Saksun zarówno z perspektywy laguny jak i otaczających osadę gór.

Widok na Saksun na Wyspach Owczych
Dom nad laguną w Saksun
Brzegi laguny w Saksun

Mykines – najpiękniejsza wyspa archipelagu

Mykines to bez wątpienia jedno z najbardziej fascynujących miejsc na Wyspach Owczych.  To właśnie tu znajduje się największa kolonia Maskonurów na całym archipelagu i to tu najłatwiej przyjrzeć się im z bliska. Możliwość obcowania z ptakami w ich naturalnym środowisku to tylko jedna z wielu atrakcji, które czekają nas na Mykines. Magię tego miejsca tworzy przede wszystkim krajobraz – połączenie wysokich gór z otwartym oceanem i wciśnięta miedzy nie osada o tej samej nazwie.

Ulica na Mykines na Wyspach Owczych

Szlak do Gásadalur

Gásadalur położona jest w rozległej dolinie górskiej, na stosunkowo wysokim klifie u zachodnich wybrzeży wyspy Vágar. Brak swobodnego zejścia do oceanu oraz wysokie góry otaczające dolinę z trzech stron odizolowały Gásadalur od reszty archipelagu. Do niedawna, jako jedyna zamieszkana osada na Wyspach Owczych nie posiadała połączenia z systemem drogowym,. Z perspektywy turysty stanowiło nie lada atrakcję. W 2005 oddano do użytku Gásadalstunnilin, tunel o długości 1410 m, który zmienił życie 17 mieszkańców osady oraz zahamował stopniowe wyludnienie. Zamiast jechać tunelem wybierzemy się jednak starym szlakiem łączącym osadę z resztą świata. Przed nami zapierające dech w piersiach widoki na Mykines, Tindholur i najwyższe szczyty wyspy Vágar.

Na Szlkau do Gasadalur Wyspy Owcze

Najwyższy szczyt Wysp Owczych – Slættaratindur

Przy dobrej pogodzie podejmiemy wyzwanie zdobycia najwyższego szczytu Wysp Owczych, który wchodzi w skład Korony Europy – najwyższych europejskich szczytów państw leżących na kontynencie.

Widok na południe z najwyższego szczytu Wysp Owczych
Widok na północ z najwyższego szczytu Wysp Owczych

Najmniejsza stolica na świecie – Tórshavn

Zwiedzimy Tórshavn, stolicę archipelagu, a jednocześnie najmniejsze miasto posiadające atrybuty stolicy. Przekonamy się o tym zwiedzając Tianganes. To półwysep przy porcie w Tórshavn stanowiący od wieków centrum farerskiej polityki. Zajmuje go charakterystyczna drewniana zabudowa, stanowiąca przykład XVI wiecznej architektury duńskiej. Wbrew informacjom zawartym w Wikipedii, część budynków na półwyspie należy do administracji publicznej i rządowej, a nie do parlamentu. Znajduje się tam między innymi siedziba Premiera Rządu Wysp Owczych oraz liczne ministerstwa.

Szlak na Kallurin

W 2007 roku Wyspy Owcze zostały uznane przez National Geographic Traveller najpiękniejszymi wyspami na świecie pokonując 111 konkurentów.  Okładkę numeru, w którym ogłoszono wyniki tego zestawienia zdobiła latarnia na Kallur. W rzeczywistości jest tam jeszcze piękniej i będziecie mieli okazje tego doświadczyć.

Foto: Sławek Jankowski | Instagram: slawjanek_fotografia
Latarnia Kallur. Kalsoy, Wyspy Owcze
Latarnia na Kallur. Kalsoy, Wyspy Owcze

Tjørnuvík

To jedna z najpiękniejszych osad Wysp Owczych. Z  Tjørnuvík roztacza się wspaniały widok na skały „Olbrzym i Wiedźma”. Miejscowość znana jest także z odwiedzin żeglarza Tima Severina, który pod koniec lat 70 tych XX wieku wylądował w zatoce Tjørnuvík , w czasie swojej podróży śladami Św. Brendana

Program wycieczek klasycznych

DZIEŃ I
Podróż na Wyspy Owcze. Wizyta w Viðareiði – u podnóża najwyższego przylądka Europy

Transfer lotniczy na Wyspy Owcze. Po przybyciu na archipelag udajemy się do Eysturland Lodge w Klaksvík. Po krótkim odpoczynku wybierzemy się do Viðareiði – najdalej na północ wysuniętej miejscowości na archipelagu. Przemierzymy sieć tuneli, aby dostać się do tej osady zbudowanej u podnóża najwyższego przylądka Europy – Eniberg. Jeżeli czas pozwoli, dotrzemy także do opuszczonej osady Múli.

DZIEŃ II
Szlakiem najpiękniejszych zakątków wysp centralnych

Po śniadaniu udajemy się do Gjógv  – według wielu najpiękniejszej osady Wysp Owczych. Przed nami spacer na tutejszy monumentalni klif. Z wysokości 200 metrów n.p.m zobaczymy otwarty ocean, przeciwległą wyspę Kalsoy, a jak szczęście dopisze to także pojawiające się tu coraz liczniej maskonury. Następnie, po krótkiej przerwie na przekąskę, wybierzemy się do Saksun nad laguną Poulirn. W przeszłości znajdował się tam naturalny port schowany pośród wysokich wzgórz z zachowaną wyjątkową architekturą. To niewątpliwe jedno z najpiękniejszych miejsc na archipelagu często określane mianem wsi rodem z „Władcy Pierścieni. Odwiedzimy tu każdy zakątek i wejdziemy na dwa wyjątkowe punkty widokowe. Na koniec naszego pobytu w Saksun udamy się na spacer w kierunku oceanu i leżącej tam czarnej plaży, przechodząc brzegiem laguny z bajowym widokiem na osadę i otaczające ją wodospady.

Po powrocie do domu przyjdzie czas na krótką regeneracje sił bo wieczorem czekają na nas kolejne atrakcje. Wszyscy chętni zmierzyć się z żywiołem udadzą się na jedną z plaż, gdzie popijając lokalny akvavit dodamy sobie odwagi by zanurzyć się w falach Oceanu Atlantyckiego. Wrażenia niezapomniane!  

DZIEŃ III
Najpiękniejsze zakamarki wokół stolicy
i moc wrażeń podczas rejsu szybkim pontonem typu RIB do największych morskich jaskiń

Pierwszym przystankiem naszej podróży będzie Kirkjubøur . To pięknie usytuowana osada na przedmieściach Tórshavn, stanowiąca przez wieki centrum polityczne i duchowe archipelagu. Na jej skraju odwiedzimy niedokończoną i jedyną na Wyspach Owczych katedrę – św. Magnusa. By w pełni poczuć atmosferę Wysp Owczych sprzed wieków, zajrzymy także do charakterystycznego budynku przylegającego do katedry. To Kirkjubøargarðurnajstarszy drewniany stale zamieszkały dom na świecie należący do znamienitej rodziny Paturssonów, z której wywodzą się artyści, politycy i działacze społeczni.

W poszukiwaniu skandynawskiego klimatu zajrzymy także do kościoła
św. Olafa – najstarszego budynku sakralnego na archipelagu. Szczególne wrażenie robi minimalizm wystroju, tak charakterystyczny dla kościołów protestanckich, ale także przylegający cmentarz pełen grobów farerskich bohaterów narodowych.

Opuszczając Kirkjubøur będziemy mieć tylko chwile by zrobić w sercach miejsce na sporą dawkę kolejnych emocji. Udajemy się bowiem do najbliższego portu, gdzie rozpoczniemy jedyny w swoim rodzaju rejs szybkim pontonem typu RIB. Przed nami wyjątkowe doświadczenia – podróż z prędkością 120 km/h po falach Atlantyku oraz wizyta w największych morskich jaskiniach na ziemi. Przy odrobinie szczęścia zobaczymy także Orki żyjące w tej okolicy.

To nie koniec atrakcji. Pełni wrażeń odwiedzimy nieodległe Tórshavn – „najmniejszą stolicę świata”. Zobaczymy najpiękniejsze jej zakątki, damy sobie czas na samodzielne odkrywanie i zakup pamiątek. Jak pogoda dopisze odwiedzimy również kilka punktów widokowych wokół stolicy.

DZIEŃ IV
W królestwie Maskonurów, czyli podróż na piękną Mykines

Po śniadaniu czas na prawdziwą przygodę! Przed nami wizyta na Mykines   – najpiękniejszej wyspie archipelagu. W trakcie rejsu będzie okazja zobaczyć z bliska wyspę Tindhólmur oraz dolinę Gásadalur – symbole piękna Wysp Owczych. Po przybyciu na Mykines przespacerujemy się po jedynej osadzie na wyspie, dziś niemal opuszczonej. Następnie skierujemy się na Mykinesholmur – małą wysepkę oddzieloną od Mykines metalową kładką, aby zobaczyć największą na Atlantyku kolonie Maskonurów i Głuptaków. Po powrocie do osady, w lokalnym barze spróbujemy kanapek z owczym mięsem oraz piwa rabarbarowego. W drodze powrotnej 40 minutowy rejs szybką łodzią wzdłuż najpiękniejszego fiordu Wysp Owczych.

DZIEŃ V
Wyspa Jamesa Bonda i lot śmigłowcem ponad najpiękniejszymi zakątkami archipelagu

Nie zwalniamy tempa. O poranku wybierzemy się w krótki rejs promem na wyspę Kalsoy. To właśnie tutaj kręcono najnowsze przygody James Bonda „Nie czas umierać”. Wyspa zwana jest fujarką, a to wszystko ze względu na swój charakterystyczny wydłużony kształt i 4 tunele, które komunikują odciętę górami osady. Przemierzmy je wszystkie by dostać się do wsi Trøllanes, gdzie rozpoczyna się krótki szlak do jednego z najpiękniejszych miejsc na archipelagu – przylądka Kallurin. Roztaczają się stamtąd bajowe widoki na kaskadowo wyłaniające się najwyższe przylądki w Europie. Miejsce pozostaje w pamięci na zawsze. Wracając do Klaksvík nie ominiemy Mikladalur, największej osady na wyspie, by zobaczyć posąg Kópakonan – kobiety foki. To co najlepsze jednak dopiero przed nami!

Czas na prawdziwą przygodę i lot śmigłowcem. Wystartujemy z heliportu w Klaksvík a naszym celem będzie lotnisko Vágar. Po drodze przelecimy na stolicą Tórshavn, przepiękną wyspą Koltur i tuż nad wyjątkowym wodospadem Bøsdalafossur przelewającym swe wody z jeziora wprost do oceanu. To nie koniec atrakcji! Z lotniska wybierzemy się do Gásadalur  – do niedawna jedynej miejscowości na Wyspach Owczych odciętej od systemu drogowego archipelagu. Roztacza się stamtąd niesamowity widok na Mykines oraz Tindhólmur, które będziemy podziewać z kilku punktów widokowych. Naszą uwagę w największym stopniu pochłonie jednak wodospad Múlafossur – jeden z symboli Wysp Owczych.

DZIEŃ VI
W drodze na najwyższy szczyt archipelagu

Po śniadaniu wybierzemy się na wycieczkę najwyżej położoną szosą na Wyspach Owczych. Prowadzi ona przez masyw Slættaratindur – najwyższej góry archipelagu o wysokości 882 m.n.p.m.  To jednocześnie najwyższy szczyt europejskiej części Królestwa Danii. Góra przyciąga ludzi z całego świata, nie tylko ze względu na oszałamiające widoki, ale także dlatego, że jest częścią wyzwania jakim jest Korona Europy. Zdobędziemy szczyt pokonując 300 metrów różnicy skąd roztacza się najwspanialszy widok na cały archipelag!

DZIEŃ VII
Powrót do Polski

Opinie na nasz temat
Opinia Katarzyny Święciak
Opinia nas temat Wycieczki na Wyspy Owcze Anna Sergeeva
Opinia nas temat Wycieczki na Wyspy Owcze Joanna Badurska
Opinia nas temat Wycieczki na Wyspy Owcze Aleksandra Maruszak
Opinia nas temat Wycieczki na Wyspy Owcze Zygmunt Okoń

Więcej opinii znajdziecie w stopce niniejszej strony, a także na Facebooku.

Ubezpieczenie Rezygnacji + Elastyczne Zmiany Terminów

Jeżeli pandemia na Wyspach Owczych uniemożliwi realizację wyjazdu, otrzymacie Państwo możliwość: 

  • anulowania rezerwacji i pełnego zwrotu wniesionych opłat
  • lub przestawienia Państwa udziału na dowolnie wybrany termin w przyszłości.

Ponadto, zostaniecie Państwo objęci ubezpieczeniem od kosztów rezygnacji z powodu choroby, które to zapewni zwrot kosztów w przypadku zachorowania uniemożliwiającego wyjazd.

Informacje praktyczne

Zakwaterowanie

Zamieszkamy w fenomenalnym Eysturland Lodge – pensjonacie prowadzonym przez niezrównaną Kingę Eysturland. Kinga, która na wyspach mieszka od lat, to wulkan dobrej energii. Ugości nas w swoim pięknym domu i swoimi opowieściami pozwoli poznać archipelag od podszewki.

Wyżywienie

W miejscu gdzie będziemy zakwaterowani jest w pełni wyposażona kuchnia. Śniadania i kolacje przygotowujemy we własnym zakresie. W przypadku większości naszych grup obiady przygotowywane są wspólnie.

Przelot na Wyspy Owcze

Każdy z uczestników wyprawy rozpoczyna ją w wybranym przez siebie porcie lotniczym, skąd leci na Wyspy Owcze. Każdego z uczestników odbieramy na lotnisku Vágar (IATA: FAE). Połączenia lotnicze na Wyspy Owcze oferują linie lotnicze LOT, SAS, KLM/AIR France oraz Atlantic Airways. Zapewniamy pomoc w rezerwacji i wyborze lotu!   

Minimalna liczba uczestników

6 osób

Cena

Cena

  •  Wycieczki klasyczne:   4490 zł
  •  Wycieczki specjalne:   5490 zł

W cenie zapewniamy:

  • Noclegi na Wyspach Owczych
  • Wszelkie koszty komunikacji na Wyspach Owczych, w tym wynajem samochodu, paliwo oraz inne koszty związane z użytkowaniem samochodu na Wyspach Owczych (opłaty za tunele, opłaty parkingowe),
  • Wszelkie opisane płatne atrakcje turystyczne
  • Stała obecność przewodnika.
  • Ubezpieczenie kosztów leczenia oraz następstw nieszczęśliwych wypadków

Nie zapewniamy:

  • Przelotu (1500-2000 zł) – pomagamy w wyborze i zakupie lotu
  • kieszonkowego,
  • wyżywienia (koszt to około 300 zł)
Nasi Przewodnicy

ŁUKASZ ŁACH

Jest fanem surowych skandynawskich krajobrazów, odizolowanych wysp i otwartych przestrzeni. Wszystkie te cechy odnalazł na Wyspach Owczych i pozostawał pod ich wpływem. Swoje przywiązanie do Wysp Owczych wyraził, tworząc Klub Miłośników Wysp Owczych Faroe.pl. Jest promotorem atrakcji turystycznych archipelagu, a także organizatorem pierwszych cyklicznych wyjazdów na Wyspy Owcze, które w jego przypadku były pasją, która przerodziła się w zawód. Na archipelagu spędza kilka tygodni w roku i wciąż znajduje nowe źródła fascynacji Wysp Owczych. Był inicjatorem i gospodarzem Pierwszego Spotkania Przyjaciół Wysp Owczych, które odbyło się we Wrocławiu w październiku 2011 roku, na którym zrodziła się idea Projektu Foroyar. Współpracuje ze skandynawskim magazynem „Zew Północy”.

KUBA WITEK

Podróżnik, reżyser filmów dokumentalnych, autor książek. Od lat związany z krajami Północy. Na Wyspach Owczych spędził w sumie kilka miesięcy zwiedzając, wspinając się na szczyty, a także badając historię oraz kulturę Farerów, czego owocem jest film dokumentalny „FAROE WAY: Sztuka przetrwania na Wyspach Owczych” opublikowany m.in. w National Geographic. Islandię objechał trzykrotnie, pierwszy raz samotnie na rowerze (relacją z tej podróży jest książka „RING ROAD: Dookoła Islandii na rowerze”), później autem realizując film „ISOLAND: Islandzkie historie polskich emigrantów”. Wziął udział w ekspedycji naukowej na Spitsbergen, której efektem jest film „RUCH LODU”, przybliżający problem zmian klimatu. Kuba na co dzień jest minimalistą, zwolennikiem diety roślinnej, lubi biegać, pływać i jeździć na rowerze.
www.kubawitek.com

MARCIN MICHALSKI

Zakamarki miast, osad i pustelni Wysp Owczych zaczął poznawać w 2008 roku i ta fascynacja trwa nieustannie do dziś. Owocem jego zainteresowania archipelagiem była pierwsza na polska rynku wydawniczym reporterska książka na ten temat – „81:1. Opowieści z Wysp Owczych” (Wydawnictwo Czarne 2011 i 2018), którą napisał wspólnie z Maciejem Wasielewskim. Farerską pasją dzieli się w trakcie spotkań na żywo i w Internecie – na stronie Wyspy-owcze.pl, blogu Havnar.blogspot.com oraz na facebookowych stronach Wyspy Owcze Projekt Føroyar i Piłka nożna na Wyspach Owczych. Współpracuje z Magazynem Skandynawskim „Zew Północy”. Należy do kolektywu Nordic Talking, współtworzonego przez miłośników kultur krajów nordyckich. Był uczestnikiem pierwszego Spotkania Przyjaciół Wysp Owczych, które odbyło się we Wrocławiu w październiku 2011 roku (na nim zrodziła się idea Projektu Føroyar). Na Wyspach Owczych zostawia zawsze cząstkę siebie i traktuje je bardzo emocjonalnie. Zachwyca się farerską przyrodą, jest ciekawy ludzi, ale pcha go też w kierunku osobliwości. Zależy mu, by podróżować odpowiedzialnie. Na co dzień zajmuje się pracą z młodzieżą.

TOMASZ MACHERZYŃSKI

Fotograf, pasjonat podróży, miłośnik górskich trekkingów. Przygodę z fotografią rozpoczął w 2010 roku od reportaży motorsportowych, z czasem jednak fotografia krajobrazowa stała się najważniejszą częścią jego twórczości. Podąża własną ścieżką, znane miejsca stara się ukazać w nowym świetle. W portfolio 
tm-photos.myportfolio.com posiada kadry m.in.  Dolomitów, Tatr, Bieszczad i Karkonoszy. Wyspy Owcze odkrył niedawno, lecz pochłonęły go w całości, stając się źródłem inspiracji zarówno w fotografii, jak i w życiu codziennym

Dokumenty

Klub Miłośników Wysp Owczych Faroe.pl jest organizatorem turystyki działającym w zgodzie z Ustawą o turystyce. Klub wpisany jest do rejestru organizatorów turystyki prowadzonego przez Marszałka Województwa Dolnośląskiego. Posiada także wymaganą prawem gwarancję ubezpieczeniową.

Wypełnij krótki formularz zgłaszając swoją chęć udziału w wyjeździe.

 Masz pytania? 

tel: 504 326 674
info@faroe.pl

guest
21 komentarzy
Most Voted
Newest Oldest
Inline Feedbacks
View all comments
Daniel z synami.

Fantastyczne miejsce,pełne magii,czaru surowych klifów i wzniesień,przyrody nie stłamszonej przez człowieka,uroczych małych osad rozrzuconych wśród majestatycznych gór.Podróżowanie z Łukaszem to sama przyjemność.Wycieczka była dopracowana w każdym punkcie.Miłe,że każdego dnia w aucie była świeża kawa,mleko i herbata.Niesamowite przyjęcie przez Kingę w Klaksviku:zestaw powitalny,pyszne farerskie jedzenie,opowieści nie tylko na temat Owczych.Ogólnie:przyjazna atmosfera,mnóstwo wrażeń,min.lot śmigłowcem,pływanie statkami,RIBem,morsowanie;-)ponadprogramowo uczestnictwo w dniu św.Olafa.
Szczerze polecam!Dziękujemy za spędzony czas.

Maria

Chciałam krótko, ale nie umiem… Byłam na Owczych z grupą w ostatnim tygodniu lipca 2020.Pogoda była zmienna jak to jest tu w zwyczaju, ale to nie ona była tu najważniejsza.Grupa była super i wyjazd uważam za niezmiernie udany. Najważniejszy był jednak Łukasz. Nigdy na wycieczce nie spotkałam jeszcze kogoś tak kompetentnego pod każdym względem.W sprawach organizacyjnych, krajoznawczych, przyrodniczych, a nawet pogodowych był perfekcyjny. Dyspozycyjny od rana do wieczora, zawsze pomocny i opiekuńczy, zwracający uwagę na nasze małe ograniczenia, i wsłuchujący się w nasze propozycje i sugestie. Woził nas po Wyspach bezpiecznie i pewnie. ( omijając wszędobylskie owce). Na wędrówkach, co niemożliwe, był z przodu i z tyłu jednocześnie ,częstował kawą i herbatą, raczył nastrojowa muzyką i skutecznie zaczarowywał pogodę. No mistrz w swoim fachu.Jeśli tylko będę mogła, a Łukasz zorganizuje wyjazd w inne ciekawe rejony to z radością się wybiorę.Polecam wyjazdy z Łukaszem bezapelacyjnie. Osobne podziękowania i pochwały chciałabym przekazać naszym gospodarzom Kindze i Iwanowi u których mieszkaliśmy. Kinga przyjęła nas pysznościami, poczęstowała farerską kolacją i ciekawymi opowieściami. Jesteście cudni i takimi pozostańcie. Chciałoby się powiedzieć jeszcze raz: dziękuję bardzo, bardzo i być może do zobaczenia… Marysia Marczak

Karolina

Wyspy Owcze są piękne, a eksplorowanie ich z osobą, która jest ich pasjonatem, to sama przyjemność. Można się skupić na tym co piękne, podziwiać i doświadczać, a nie martwić organizacją. Podobno Wyspy Owcze to islands of maybes, ale Łukasz to maybes minimalizuje.

Asia

Wycieczka na Wyspy Owcze była jedyna w swoim rodzaju. Nigdzie nie widziałam takiej przestrzeni i widoków. Dzięki Łukaszowi i jego wiedzy na temat archipelagu doświadczenie jest super. Unika się pułapek czyhających na turystów, a jest ich wiele. Lot helikopterem i wycieczka ribem podnoszą poziom adrenaliny, ale są tez spokojne momenty, które pozwalają wyłączyć głowę 🙂

Magda

Z wycieczki na Wyspy Owcze, przedłużonej o 2 dni w Kopenhadze, wróciłam wczoraj i… nie wiem jak odnajdę się z powrotem w rzeczywistości BEZ owiec. Atrakcje, o których inni już tu pisali (statek, RIB, helikopter), oczywiście były świetne, ale dla mnie najważniejsze było takie niespieszne obcowanie z tą nieziemską przyrodą, które nie byłoby możliwe przy krótszej wizycie. Program jest bogaty, ale nie przeładowany – można naprawdę poczuć klimat miejsca bez wrażenia pośpiesznego i powierzchownego zwiedzania w stylu „japońskiego turysty”. Mam lekki niedosyt trekkingu, najwyższy Slættaratindur nie chciał się pokazać, a i grupa nie miała wielkiego „ciśnienia” na zdobywanie szczytów. Wiadomo, podróżując w grupie, a dodatkowo w tak zmiennym klimacie trzeba się przygotować na kompromisy, ale niczego nie żałuję: poznałam ciekawych ludzi, grupa się fajnie zgrała, a alternatyw jest tyle, że nie traci się wiele, nawet jak coś wypadnie z programu. Organizacyjnie bez zarzutu – Łukasz dwoił się i troił, żeby wszystko się udało. Człowiek mający rozeznanie w lokalnych warunkach to nieoceniony atut, ale warto też się przed wyjazdem przygotować, coś poczytać, żeby sobie uzupełnić informacje, wiedzieć o co pytać, móc coś zaproponować, bo Łukasz wydaje się otwarty na sugestie i można (w racjonalnych granicach i w zależności od nastawienia grupy) modyfikować program. Z nami też zaliczył kilka „pierwszych razów”:) Wraca się bez zakwasów, ale z totalnie zresetowaną głową. Polecam.

Joanna

Właśnie wróciliśmy z tygodniowej wyprawy na Wyspy Owcze. Absolutnie fantastyczna przygoda. Bajkowa sceneria, zwłaszcza że dopisała nam pogoda; krajobrazy i widoki są tak niesamowite, że trudno opisać słowami – trzeba koniecznie zobaczyć. Dodatkowo emocje towarzyszące rejsowi szybkim pontonem, którym wpływaliśmy do jaskiń i podążaliśmy za rodziną orek podziwiając jak synchronicznie wyskakują nad wodę. Wreszcie obserwacja z bliska maskonurów i innych ptaków na wyspie Mykines – tego nie da się zapomnieć, trzeba osobiście doświadczyć. Ten wyjazd pozwolił mi się „zresetować”. Komfort psychiczny zawdzięczam nie tylko samym Wyspom ale też perfekcyjnej organizacji. Łukasz, który dla nas tę wyprawę zorganizował jest profesjonalistą w każdym calu i ma mnóstwo empatii. Zapewnił nam znakomite miejsce do zamieszkania, sprawny i wygodny transport, dużą dawkę informacji o wszystkim co dotyczy Wysp i ich mieszkańców, poczucie bezpieczeństwa dzięki znajomości miejscowych obyczajów i pułapek, które mogą czyhać na turystów. Pełny relaks psychiczny. Wspaniali gospodarze Kinga i Ivan, którzy nas gościli i zaznajomili z farerską kuchnią. Gorąco polecam wszystkim tę wycieczkę. Łukaszu, Kingo, Ivanie – jeszcze raz ogromnie dziękuję.

Leszek

Wspaniała wycieczka godna polecenia. Piękne krajobrazy czystej, niczym nie skażonej natury. Organizator i przewodnik Łukasz prowadzi grupę z wielka pasją i zaangażowaniem. Polecam wszystkim lubiącym chłodne i klimatyczne krajobrazy.

Faroe_Isl._256.JPG
Alexito

Niesamowite miejsce, Wyspy Owcze to najpiekniejsze w calej Europie. Bylem na tej wycieczce 7 lat temu (co prawda promem troche meczace z Hirsthals do Torshavn to 37 h) ale samolotem chetnie bym polecial drugi raz. Ta wioska ze zdjecia, Tjornuvik do dzisiaj mi sie sni czasami. Ogladanie maskonurow lecacych z wysokich klifow prosto do wody, lowienie ryb , picie piwa z rabarbaru, wycieczka smiglowcem do Mykines- pamiatki do na cale zycie.

Anna

Jedna z najlepszych wypraw w jakich biala udzial. Niesamowite miejca, przyrodnicze cuda i klimat wysp zawsze zostana w mojej pamieci. Wyspy urzekly mnie i ciesze sie, ze dane mi bylo podziwianie ich od strony morza, z powietrza i na ladzie. Do tego niesamowite wrazenia kiedy lataja nad glowami stada cudacznych maskonurow:-) I jeszcze ta suszona / wedzona owca i piwo rabarbarowe. Ach pojechalabym znowu zwlaszcza z taka ekipa i organizatorom :-)))
Anna Maria

Piotr

Wyspy Owcze odwiedzić warto. Może nie od razu, może najpierw Bornholm, Lofoty. Owce są trochę jak owczy ser – trzeba się wczuć w klimat Skandynawii, posmakować go, upewnić się, że to nam właśnie smakuje. I ruszać na Owce. Duża zaleta – pogoda jest niemal pewna. Parasole niepotrzebne. Wiatr je zwieje. Będzie padało (na ogół bardziej poziomo niż pionowo). Ale nie ma złej pogody, jest tylko złe ubranie.
Trzeba się nastawić, że plan wyprawy jest zależny od pogody, to miejsce w którym człowiek jest podporządkowany kaprysom wiatru i morza. „Kraina być może” jak nam powiedzieli odwołując rejs na Mykines. Gdybyśmy się jednak uparli na Mykines polecieć to zobaczylibyśmy maskonury, spędzili tam trzy dni (bo fale nie pozwalały łodzi przybić przez te trzy dni) i zwiałby na samolot powrotny do kraju.
Można na owce pojechać samemu. I kombinować ze zmianami programu, siedzieć za kierownicą pokonując wcale niemałe odległości, dogadywać się z Farojami, z których połowa jeździ Audi a druga połowa Mercedesami i wcale się nie palą do nadmiernej miłości do turystów.
Można też pojechać z Łukaszem, który załatwi dobre połączenie lotnicze za dobrą cenę, kwaterę u Polki i Rosjanina kochającego Urugwaj, gdzie wieczorami serwuje się owcze głowy i jedyne w swoim rodzaju opowieści, w kluczowym momencie wyciągnie szampana, namówi na wspinaczkę, bo będzie wiedział po jaki widok się wspinamy i generalnie będzie się za nas o wszystko martwił, gdy my będziemy smakować tę pikantną krainę.
Wybór należy do Was…

Weronika

Wyspy Owcze chciałam zobaczyć już jako nastolatka. Odwiedziłam je dopiero rok temu i cieszę się, że dłużej nie czekałam, bo to jedno z ostatnich miejsc w Europie, gdzie można poczuć się jak na „końcu świata”. Chociaż infrastruktura turystyczna istnieje i można zatrzymać się w czterogwiazdowym hotelu, to realnie, bez przewodnika obeznanego w lokalnej rzeczywistości, nie sposób bezboleśnie (także dla kieszeni)zorganizować sobie wyjazdu. Polecam Wyspy, jeśli ktoś kocha Skandynwię, bo to północ pełną gębą i polecam skorzystać z opcji wjazdu w grupie.

Paweł

Kiedy wybierałem się na Wyspy Owcze wszyscy pytali co ja tam będę przez tydzień robił? Przecież tam tylko owce, deszcz i wiatr.

Owce, owszem, są. Deszcz też się zdarza. Wiatr to nawet czasem chce głowy urwać. Wszystko to jednak wynagradzają niesamowite widoki, które podziwiać można z ziemi w trakcie pieszych wycieczek, z powietrza siedząc wygodnie na pokładzie śmigłowca-taksówki, czy też z wody ślizgając się po falach RIBem napędzanym przez sześćset mechanicznych rumaków. Siedem dni ledwie starczyło żeby się tym wszystkim nacieszyć. A jak komuś brakuje atrakcji to zawsze może wieczorem obejrzeć mecz w lokalnym pubie w Klaksvík – dreszczyk emocji gwarantowany.

No i jest jeszcze Łukasz – człowiek instytucja. Pozytywnie zakręcony fascynat Wysp Owczych i chodząca farojska encyklopedia. Zorganizuje, przywiezie, odwiezie, zmotywuje, zapewni nocleg oraz dobry humor i pomartwi się za Ciebie gdy kapryśna pogoda chce pokrzyżować wszystkie plany.

P.S. Droniarze, bierzcie swoje ptaszyska – gdy nie wieje widoki są niesamowite. Zasady lotów znajdziecie tutaj: https://visitfaroeislands.com/plan-your-stay/practical-information-2/drones/

Marcin

Niesamowite miejsce i doskonała organizacja wyjazdu, wszystko dopięte, atrakcje na każdy dzień. Wycieczka kilkudniowa, ale wspomnienia na całe życie. Polecam 🙂

MAREK

Cuda jakich mało na świecie ! Pięknie i jeszcze piękniej. Organizator perfekcjonista w każdym calu. Pogoda jak na Wyspach owczych, ale to trzeba przeżyć. Jeżeli dla kontrastu Egiptu , czy Chorwacji coś warto zobaczyć to na pewno Wyspy owcze. Zorganizowanie takiej wyprawy to nie łatwa sztuka , ale Łukasz robi to w sposób doskonały. Wrażenia zostają na całe życie . Super, gorąco polecam.

Tomek

Łukasz (organizator) to przemiły człowiek i profesjonalista w każdym calu. Jadąc z nim na wycieczkę można być pewnym w 100%, że jedynym „problemem” jaki nas spotka będzie ogromna ilość pięknych miejsc do fotografowania. Bazując na własnych doświadczeniach, mogę się wypowiadać tylko w samych superlatywach na temat organizacji wycieczki. Samo miejsce – jedno z najpiękniejszych jakie kiedykolwiek zobaczycie. Cudowne, tajemnicze, zapierające dech w piersi. Miłośnicy last minute do Egiptu mogą nie być zadowoleni, bo Wyspy Owcze to nie all inclusive przy hotelowym basenie przed dwa tygodnie. To wyprawa dla miłośników świata, który nie został jeszcze całkowicie pochłonięty przez cywilizację i wszędobylskich turystów z kebabami w ręku. To miejsce, gdzie człowiek czuje kontakt z naturą, a ta jest tam tak piękna że wynagrodzi nawet najgorszą pogodę. To miejsce, gdzie można się poczuć jak odkrywca nowego świata, świata którego coraz mniej na naszej planecie. Przygoda, która Was czeka na Wyspach Owczych to coś, co zapamiętacie na całe życie. To przygoda, która sprawi że po powrocie do domu, siedząc w miękkim fotelu z kubkiem gorącej herbaty w ręku, będziecie czuć tęsknotę i chęć powrotu w to piękne miejsce.

Tomek

Łukasz (organizator) to przemiły człowiek i profesjonalista w
każdym calu. Jadąc z nim na wycieczkę można być pewnym w 100%,
że jedynym „problemem” jaki nas spotka będzie ogromna ilość
pięknych miejsc do fotografowania. Bazując na własnych
doświadczeniach, mogę się wypowiadać tylko w samych
superlatywach na temat organizacji wycieczki. Samo miejsce –
jedno z najpiękniejszych jakie kiedykolwiek zobaczycie.
Cudowne, tajemnicze, zapierające dech w piersi.
Miłośnicy last minute do Egiptu mogą nie być zadowoleni,
bo Wyspy Owcze to nie all inclusive przy hotelowym basenie
przez dwa tygodnie. To wyprawa dla miłośników świata,
który nie został jeszcze całkowicie pochłonięty przez
cywilizację i wszędobylskich turystów z kebabami w ręku.
To miejsce, gdzie człowiek czuje kontakt z naturą,
a ta jest tam tak piękna że wynagrodzi nawet najgorszą pogodę.
To miejsce, gdzie można się poczuć jak odkrywca nowego świata,
świata którego coraz mniej na naszej planecie.
Przygoda, która Was czeka na Wyspach Owczych to coś,
co zapamiętacie na całe życie. To przygoda, która sprawi
że po powrocie do domu, siedząc w miękkim fotelu z
kubkiem gorącej herbaty w ręku, będziecie czuć tęsknotę i
chęć powrotu w to piękne miejsce.

Ilona

Jeśli na Faroje, to tylko z Łukaszem! Emocjonujący program, super baza noclegowa, świetna atmosfera wyjazdu. Łukasz to rewelacyjny gość z wspaniałym poczuciem humoru. Dzięki!

Ewa

Profesjonalizm pełen. A Wyspy Owcze raz w życiu trzeba zobaczyć.
W

Edyta

Wyspy – nieziemskie, magiczne!
Widoki – zapierające dech!
Pogoda – hm… 😉
Organizacja – perfekcyjna!
Przewodnik – doskonały!
Wrażenia – niezapomniane!
POLECAM!
WARTO!

Karolina

Jeszcze nie byłam na tej wyprawie, ale bardzo kusi po licznych wizytach na własną rękę w Islandii, kolejnej cudownej krainie tuż obok. Chciałabym jednak dopytać czy organizatorzy są w stanie zapewnić wyżywienie osobom na wegańskiej diecie (sądzę ,że skoro to nie problem w Islandii to i tutaj nie)? Jadąc w takie miejsca robi się to zwykle dla niesamowitej przyrody, a dieta roślinna to wobec tej przyrody szacunek. Mam też nadzieję, że organizatorzy potępiają spożywanie mięsa wielorybow,które jest tak nieetyczne, że nawet nie wiadomo od czego zacząć. Całe szczęście w tym rejonie świata coraz więcej firm i konsumentów to bojkotuje. Pozdrawiam ciepło i gratuluję super pomysłu na wyprawę!! 🙂