TOP
Kuchnia Wysp Owczych
Kuchnia Wysp Owczych
Kultura

“Kuchnia Wysp Owczych”

Kuchnia farerska przez lata nie była zróżnicowana. Położenie i klimat Wysp Owczych ograniczały dostępność zarówno importowanych produktów spożywczych jak i uprawianych w innych krajach warzyw i owoców. Składniki pożywienia Farerczycy czerpali z natury – ryby z czystych wód Oceanu Atlantyckiego, ptactwo, owce oraz brukiew i ziemniaki, jedyne warzywa rosnące na Wyspach.

Głównym pożywieniem Farerczyków jest baranina. Z uwagi na łatwość przygotowania najpopularniejszą potrawą z owczego mięsa jest skerpikjøt – kawałki lekko ciągnącego się mięsa, suszone na wietrze przez ponad rok. Równie popularne jest ræstkjøt czyli baranina suszona tylko przez kilka miesięcy. Mieszkańcy Wysp Owczych, z uwagi na brak wielu dóbr spożywczych, wykorzystywali mięso właściwie w całości. Z zabitej owcy zjadano wszystko, nawet owcze żołądki, zostawiając jedynie jego zawartość oraz żółć. Popularną potrawą przyrządzoną właśnie z tego narządu jest rukkulakkin czyli trzeci żołądek owcy. Potrawy takie jak pieczona baranina z ziemniakami i sosem jest rarytasem spożywanym tylko na wyjątkowe okazje.

Wielkim przysmakiem Farerów są również ryby, i choć straciły na popularności wśród współczesnej młodzieży na Wyspach, ich spożycie jest wciąż duże. Najczęściej zjadanymi rybami są łupacz, halibut, śledź, gładzica oraz krewetki. Ryby są suszone w podobny sposób do baraniny (nazwy rodzajów suszonych ryb to ræstanfisk i turranfis). Co ciekawe, pomimo bogactwa ryb, ciężko jest znaleźć zawodowych rybaków czy targi rybne. Według zasady, że wszystko co z morza, należy się mieszkańcom wysp, ryby mógł łowić każdy. Istotny był brak wymiany gotówki, każdy bez względu na status czy pochodzenie miał prawo jeść morskie przysmaki. Obecnie zakupy rybne są przeznaczone głównie dla turystów – można je dostać w porcie w Tórshavn prosto z małych rybackich łodzi lub w supermarketach, które bardzo szybko rozprzestrzeniają się na Wyspach.

Bardzo istotnym elementem zarówno kuchni jak i kultury Wysp Owczych jest polowanie na grindwale (grindadráp), którego tradycje sięgają 1200 lat wstecz. Regularnie zaczęto polować na ten gatunek walenia od 1584 roku. Grindadráp polega na zapędzeniu przez kutry jak największej liczby grindwali do zatoki, gdzie za pomocą lin i specjalnych noży (grindaknívur), są zabijane i wciągane na brzeg. Co ważne, istnieją regulacje dotyczące szczegółów polowania. Każdy mężczyzna może zabić tylko jednego grindwala. Mięso oraz tran jest rozdzielany między mieszkańców Wysp za darmo, tak aby każdy mógł zabrać coś dla siebie. Kupno mięsa waleni nie jest możliwe w marketach, a eksportowanie go poza granice Wysp Owczych jest zakazane. Jedyną szansą na spróbowanie grindwali przez turystów jest udział w letnich imprezach czy festiwalach.

Potrawy z waleni są wielkim, farerskim przysmakiem. Jedną z najpopularniejszych form przygotowania grindwali jest tvøst og spik – czyli podanie osobno suszonego mięsa oraz tranu. Świeże mięso jest również podawane w formie steku, gotowane razem z ziemniakami w mundurkach oraz tranem – potrawa ta nosi nazwę grindabúffur. Tran z grindwali jest również popularnym dodatkiem do suszonej ryby.

Jeżeli chodzi o napoje, na Wyspach istnieje tylko jeden browar – Föroya Bjór – którego wyroby są dostępne tylko na Wyspach Owczych, Islandii oraz w Danii. Od niedawna browar zajmuje się również dystrybucją duńskich napojów gazowanych. Jako że na Wyspach istnieje zakaz wytwarzania piwa o zawartości alkoholu większej niż 3,5% (zakaz dotyczy również mocnych alkoholi), są one sprowadzane z zagranicy i wprowadzane na rynek tylko przez monopol państwowy Rúsdrekkasøla Landsins. Można je kupić wyłącznie w siedmiu punktach sprzedaży na Wyspach.

W ostatnich latach kuchnia farerska przeszła wiele zmian. Coraz większy wpływ z zachodu sprawił, że pizzerie, kawiarnie i supermarkety z importowanymi daniami instant, ale także warzywami czy owocami, stały się bardzo popularne, zwłaszcza wśród młodzieży. Coraz więcej mieszkańców Wysp Owczych decyduje się na jedzenie poza domem w restauracjach, których powstaje coraz więcej z uwagi na rokrocznie rosnącą liczbę zagranicznych turystów. Niestety, wciąż ciężko jest tam zasmakować tradycyjnej farerskiej kuchni (jak np. duszony grindwal czy nadziewany maskonur). Restauratorzy jednak coraz chętniej wprowadzają elementy tradycyjnej kuchni farerskiej do zachodnich przepisów.

Magdalena Jobko

co myślisz?

Twój adres email nie zostanie opublikowany.